Bulimia - moje życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Dla otuchy...

Miałam już nie pisac, ale czasami ktoś tu jeszcze zagląda, więc odpisuję, a blog żyje własnym życiem...

Minął kolejny rok. Wszystkim szukającym wsparcia mogę napisac z pełną odpowiedzialnością, że to był dobry rok, zdrowy, bez bulimii. Wytrwałam. Czyli da się wyleczyc definitywnie, na zawsze!

Jestem zupełnie innym człowiekiem, niż ta zagubiona, przerażona kobieta, która 3lata temu zaczynała pisac tego bloga i zaczynała swoją walkę. I choc były to natrudniejsze 3lata w moim życiu, to nie zmienilabym ich za nic! Dziś wiem, że warto było przejśc tą niełatwą drogę.

Kim zatem dziś jestem? Mamą :) To najważniejsza największa rola mojego życia. Jestem szczęśliwą mamą cudnego 8-miesięcznego synka. Każdy dzień uczy mnie bycia mamą dobrą, mądrą, wyrozumiałą, cierpliwą. Każdego dnia dziękuję za mojego synka i każdego dnia modlę się do mojego Aniołka, który odszedł 2lata temu, by czuwał nad swoim bratem tu na ziemi...

Jestem kobietą, żoną, przyjaciółką... Jestem córką, choc to wciąż ciężka rola, wciąż relacje z mamą nie są idealne, wciąż nad nimi pracuję. Nadal jestem miłośniczką literatury współczesnej, choc mam też nową pasję - scrapbooking, który pochłania teraz każdą moją wolną chwilę.

Jestem chyba lepszym człowiekiem. Tak czuję. Tak to widzę. Wolna od złych emocji, od depresyjnych myśli, od choroby, która zabrała mi tyle lat życia. I szczęśliwa. W końcu, naprawdę szczęśliwa.

czwartek, 03 września 2009, manuelle
Komentarze
Gość: , drt135.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/03 22:31:37
Hej. Fajnie, że taki blog istnieje. Ja dopiero zaczynam walkę. Mam 19 lat. studia przed sobą, ale czasem już wątpię w to, że można z tego wyjść. Cieszę się, że trafiłam na twojego bloga. może sama założę... Może mi pomoże. Ciesze sie, że z tego wyszłaś:)
-
Gość: marissa, chello089075162115.chello.pl
2009/09/24 15:37:52
a ja wymieklam :) przeszlam w stan uspionych potrzeb. mam nadzieje, ze samo mi przejdzie... Bo nigdy nie bylo tak dobrze, a zaraz 10 rocznica wlasnie mija...
-
Gość: Paulina, aedo237.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/27 20:47:52
Witam. Chciałabym porozmawiać z kimś kto miał bulimie i wie jak ta choroba przebiega. Myęle że ja też ją mam. Opowiem Pani dlaczego tak podejrzewam. Czy mogłaby Pani mi powiedzieć jak to się u pani zaczynało?


Mam 14 lat, 169 cm wzrostu, jeszcze dwa miesiące temu ważyłam 60 kg, a teraz juz 53. Moja dieta była strasznie rygorystyczna, jadłam tylko wafle ryżowe i piłam zielona herbatę. Dziennie spożywałam dwa posiłki rano śniadanie (jeden wafel ryzowy, szklanka zielonej herbaty) obiat około godz 12 ( dwa wafle ryżowe) Lecz około dwuch razy w tygodniu mam napady jedzenia. jem ile wlezie, już nie mogę, a dalej jem. To straszne. Nieraz tak się najadam ze nie moge się ruszać (dosłownie) Czuje się źle. Wymiotuje, a potem przez jakieś 7 dni stosuje ową moją rygorystyczna dietę, aż do nastepnego napadu jedzenia. To już mnie przerasta, nie moge tego opanować. mam cos w psyhice ustalone, nie moge przestać się odchudzać, ani mnie moge opanować moich napadów jedzenia . ;( To jest staszne, czasem czuje się jak wyzutek społeczeństwa... Myśle ze jestem inna. Kiedyś miałam 6 z w-f, a teraz choc mam kondycje bo ciągle ćwicze, jestem słaba w biegach w ćwiczeniach. Wiem ze cos jest nie tak. Czy mam bulimie? jak się to zaczynało u Ciebie? Prosze odpisz ( najlepiej na robert.kielkowski@neostrada.pl to konto mojego taty, ale go nie używa.) Będe Ci strasznie wdzięczna jeśli odpiszesz potrzebuje pomocy, już dłuzej tak nie wytrzymam. Czy mam bulimię?
-
2009/10/04 23:47:32
witam. postaram sie krotko opisac moja sytuacje i bardzo bym prosila o odpowiedz. otoz kilka miesiecy temu zaczelam sie odchudzac. dostalam super diete od kolezanki 10 kg w ciagu 2 tyg. wlasciwie juz w pierwszym tyg schudlam 7kg. a w drugim 1 kg bylam bardzo zadowolona gdyz juz praktycznie od klku lat nie akceptowalam siebie a szczegolnie mojej wagi. wtedy wazylam 72kg. mam 173 cm wzrostu. z racji tego ze byla to strasznie meczaca dieta ale skutek rewelacyjny 8kg! nie chcialam zeby moje wysilki poszly na marne wiec po miesiacu gdy zauwazylam ze jednak 1 kg przytylam zaczelam prowokowac wymioty. pierwszy raz gdy to zrobilam czulam sie fatalnie. Bolalo mnie cale gardlo. Ale wlasciwie lepiej sie poczulam, taka pusta, lekka. Obiecalam sobie ze nie bede tego nigdy wiecej robic bo zdaje sobie sprawe jakie to jest niebezpieczne. jednak coraz czesciej zdarzaly mi sie jakies dziwne napady obzarstwa. no i tak zostalo do dzisiaj. czasem wymiotuje 4-5 razy dziennie. Szczegolnie gdy mam na cos ogromna ochote, wtedy jem wszystko co mam w lodowce. Dziwne jest dla mnie to ze nie jem w obecnosci innych osob albo bardzo rzadko.jezeli ktos jest w domu to najczesciej zabieram jedzenie do pokoju(tak zeby nikt nie widzial) i tam po kryjomu sie objadam. potem od razu pedze do wc i wymiotuje. ostatnio strasznie zle sie czuje, nie mam na nic ochoty, mam ciagle zgage, chce mi sie spac, czasem dziwnie mnie serce boli.
nie wiem czy to sa skutki tego co robie ale zaczyna mnie to martwic.
codziennie gdy rano wstaje obiecuje sobie ze nie nie bede tego wiecej robila. niestety nigdy tej obietnicy nie dotrzymuje, jedynie w przypadku gdy nie jem caly dzien albo baaardzo malo.(2 krakersy wasa z czyms.)
. Boje sie strasznie przytyc. kazdy gram to tragedia., ale tez wiem ze zla droge wybralam na schudniecie.
czy ja mam juz powazny problem? teraz waze 59kg i dalej mysle ze jestem za gruba.
Nie daje sobie z tym juz rady ak naprawde ja nie widze problemu ale czytajac komentarze osob ktore przez to przsechodzily lub przechodza to wydaje mi sie ze ja tez sie w to bagno pakuje.
pozdrawiam czekam na odp
-
Gość: jagsjhvhzcmv, 212-87-13-66.sds.uw.edu.pl
2009/10/05 19:23:41
Myślę, że masz problem. Ale fajnie, że zdajesz sobie z niego sprawę.
Im mniej zaawansowana jest Twoja choroba, tym lepiej.
Ja wymiotuje już prawie trzy lata.
Dziś np. trzy razy. Kiedyś robiłam to rzadziej, ale jak już zwymiotowałam, to nic później nie jadłam..
Wrzucę może potem linka do swojego bloga.
Właśnie zamierzam go założyć.
Może jakoś pogadamy na gg.. Albo coś..
Możesz liczyć na moje wsparcie:)
-
2009/10/07 00:16:44
www.bulimic.blox.pl
Pozdrawiam
-
2009/10/08 00:40:45
Bearchen:

sama doskonale znasz odpowiedz na swoje pytanie, ale rozumiem,ze szukasz potwierdzenia... Tak, masz bulimie, jestes chora, to powazny problem,a z tego co piszesz sprawa zaszla juz bardzo daleko, przykro mi :(

Na szczescie to 'tylko' chotoba, ktora mozna wyleczyc. Trzeba jednak naprawde chciec, to podstawa, to klucz do sukcesu. Trzeba zrozumiec,ze warto byc zdrowym. Gdy bedziesz gotowa, cala reszta pojdzie juz latwiej...

Życze duzo zdrowia!!!!!!!
-
2009/10/08 23:03:44
chetnie pogadam z toba na gg. Moj nr to 1729748. U mnie to nie jest tak ze sie objadam 2 razy w tyg jak robie to codziennie nawet 4 razy. czasem juz naprawde nie mam sily na wymioty, wszystko mnie boli i wogole ale przeraza mnie mysl zjedzonych kalorii. porazka
!
-
Gość: , 195-241-167-58.ip.telfort.nl
2009/10/28 10:19:50
:(:(
-
Gość: , 195-241-167-58.ip.telfort.nl
2009/10/28 16:21:51
:(
-
Gość: froschka, k164-25.dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl
2009/11/10 21:58:33
przeczytałam caałego Twojego bloga...dodajesz mi otuchy, nie będę pisać tu ile mam wzrostu wagi...bo dojrzałam do tego że to nie jest istotne... Głowa, psychika, a tak właściwie wyżarta psychika... To są istotne sprawy...

piszę to m.in. do innych dziewczyn...
nie dieta,nie waga.......a głowa, zdrowy rozum są tu istotne.. nie da rady dotknąć różdżką i się wyleczyć...tu trzeba przejść całą wojnę...o normalne życie..

ja walczę...pozdrawiam

pozdrowienia dla synka :)
-
2009/11/11 10:52:51
pięknie i bardzo mądrze powiedziane - tu głowę najpierw trzeba uleczyc, wtedy reszta przyjdzie sama... to całą wojnę trzeba stoczyc... by powrocic do normalnisci...

dziekuje ze te slowa, dobrze jest wiedziec, ze sa kobiety, ktore tez walcza - bede mocno trzymac kciuki za ciebie! zawsze jestem dostepna na e-mail,jak cos,to pisz.

pozdrawiamy: Magda & synek Tomcio :)
-
Gość: Angie, arj128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/11 21:31:16
Ja również przeczytałam całego bloga, dało mi to duuuużooo wiary. Jestem pod wrażeniem Twojego samozaparcia, to ogromny sukces, że wyszłaś z tego właściwie siłą własnej woli. Ja choruje rok, mam 18 lat. Walcze od niecałego miesiąca, czyli jeszcze długa droga przede mną. Przez ten rok, wymiotowałam codziennie, zdarzyły się max trzy dni czyste tylko. Teraz więcej nie wymiotuje niż wymiotuje, ale nadal nie umiem się powstrzymać od jedzenia, cały czas o tym myśle. Smutny jest tylko fakt, że to, że jestem w stanie się ograniczyć zawdzięczam tylko tabletką. Za tydzień i do psychologa, jeżeli skieruje mnie na terapie to moge czekać na nią nawet pół roku. Wiem, że to nie rzecz w tabletkach ani w psychologach tylko we mnie. I to potwierdził mi Twój blog, uświadomił, ze to nie są tylko puste słowa, że rzeczywiście się da.
dziękuje Ci za to :)
-
Gość: gabriel, klient-88-135-166-157.strefawifi.kolnet.eu
2010/01/18 00:07:25
witaj, cieszę się niezmiernie że udało Ci się z tego wyjść, moja przyjaciółka jest chora, zastanawiam się jak mogę jej pomóc, mogłabyś do mnie napisać na maila ilovematematica@gmail.com bo nie mogę znaleźć Twojego maila. Chciałbym o kilka rzeczy zapytać.

Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i miłości!
-
Gość: , 92.41.155.124.sub.mbb.three.co.uk
2010/01/30 22:08:12
czesc
-
Gość: maymi, gdh42.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/30 15:43:17
Witaj, manuelle, zagladasz czasem tutaj jeszcze? chciałabym z Toba chwile porozmawiać jesli to możliwe.
-
Gość: maymi, gdh42.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/30 23:28:49
jesli tak odezwij sie proszę na: wygraczycie.blox.pl/html, dzieki
-
2010/10/17 23:54:11
ja chciałam sie zapytac czy po tzw. wyjściu z bulimii musimy tyc? ja próbuje zrezygnowac z tego ale tyje? jak to zmienic?
-
Gość: x, std93-18-78-240-30-8.fbx.proxad.net
2010/10/31 21:57:43
dzieki...mysle ze twoj blog uratowal mi wlasnie zycie;)
-
2010/11/01 08:48:34
Justyna: to nie jest tycie, zapewniam, że waga się unormuje,musiisz tylko poczekać. Organizm potrzebuje czasu,żeby wrócić do równowagi. Na poczatku można przybrac 2,3kg, bo nagle to co jesz zostaje w oganizzmie,nie jest zwracanae,a trawienie jest wolniejsze,bo organizm dlugo nie trawil. jak juz zacznie znow dobrze pracowac,to bedzie szybciej trawil,wiec beda mniejsze wzdecia,mniejsze bole brzucha itp. i z czasem tez nie bedziesz przybierac na wadze,jedzac racjonalnie.

Gość: takie słowa są największym darem, największym szczęściem, jakie mogłabym dostać........ :*
-
2010/11/02 23:30:29
dziękuje;)
Jak narazie od 3 tygodni miałam jeden atak. Nie jem słodyczy i jest lepiej;)
-
Gość: anial, 87-207-11-199.dynamic.chello.pl
2011/05/22 08:27:32
mam pytanie: jak jadłaś w czasie ataków? czy to były sztywne posiłki o ustalonych porach?
ja staram się jeść normalnie, bez diet ale ataki pojawiają się. Efektem jest 10 kg do przodu, jestem zalamana, nigdy tyle nie ważyłam:(
-
Gość: anial, 87-207-11-199.dynamic.chello.pl
2011/05/22 09:27:24
zapomniałam dodać że od pół roku nie wymiotuję
-
Gość: woozle, 110-246.echostar.pl
2012/02/01 16:09:28
Hej,
ja walczę z bulimią o siebie już 9 rok, ostatnie 2 lata to terapia która bardzo mi pomogła, byłoby prawie super... lecz zaszłam w ciążę, jestem w 24 tygodniu. Widząc jak tyję, nie potrafię jeść regularnie i nie wymiotować... Bardzo cieszymy się z mężem z maluszka, który za chwilę się pojawi, lecz moja radość jest chyba niewystarczająca, by się ogarnąć...

Może tak jak Tobie, dziecię przyniesie mi oświecenie i wyzdrowieje :)
Pozdrawiam
-
2012/03/29 17:38:39
ZAPRASZAM NA NASZA STRONE NA FACEBOOKU NA TEN TEMAT!!! LAJKUJCIE!!! www.facebook.com/pages/Bulimia-pami%C4%99taj-nie-m%C3%B3w-nikomu/254340311326216