|
Bulimia - moje życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Bańka mydlana pękła ...
Stało się, powiedziałam mamie ... Sama przyszła porozmawiać, po raz pierwszy w życiu to ona przyszła do mnie! Rozmawiałyśmy jak nigdy, otwarcie, szczerze do bólu. Ja całkiem spokojnie, opanowana, wytonowanym głosem - ona roztrzęsiona, zapłakana ... Mówiłam wszysko, na każdy temat ... Ale nie wiem, czy zrozumiała... czy raczej szczerze wątpię ... Za to dziś czuję się jak nowonarodzona - w końcu wolna, w końcu to z siebie zrzuciłam ... piątek, 11 stycznia 2008, manuelle
Komentarze
Gość: marcia.sniezynka@wp.pl, bes2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/26 16:17:16
szukałam w goglach "obajwy bulimi" i znalazłam Twojego bloga, przeczytałam pare innych notek. popłakałam się, tyle przeszłaś, ciąża, choroby ale dajesz sobie rade, jestem pełna podziwu. zagłębie sie dalej w Twoje notki, ponieważ wiele z objaw zaczyna mi się udzielać. może to tylko moja psychika xle znosi zmiany w moim życiu, sama nie wiem. jestem pełna podziwu. pozdrawiam i życze szczęścia
2008/01/27 10:32:53
dziękuję, to mile, choć nie ma czego podziwiać, naprawdę...
każdy może z tego wyjść, jestem przekonana, że każdy ma na tyle sily, by się z tego wygrzebać. szkoda tylko, że zazwyczaj trzeba upaść naprawdę bardzo nisko, dotknąć samego dna upokorzenia, znienawidzić się do glębi, balansować na granicy chorób i śmierci, by dostrzec szansę i motywację, aby z tym skończyć. ale warto, zawsze warto walczyć, zwlaszcza gdy walka jest o wlasne życie, zdrowie, szczęście ... trzymaj się, jak coś to pisz na maila. ściskam mocno:* |
|
Nie chcę ci pisać mojego podejścia do tej sprawy, bo cię ono mało interesuję...
ale cieszę się że w końcu z nią porozmawiałaś i że już się lepiej czujesz... Współczuje teraz tylko troszkę twojej mamie, bo teraz ona musi przechodzić przez coś przez co ty już prawie przeszłaś...ale kiedyś musiała sie dowiedziec;)
^^ tyle ode mnie;]