Bulimia - moje życie...
Blog > Komentarze do wpisu
5 miesięcy ...

Minęło 5 miesięcy ... brzmi jakoś bardzo długo ... a ja mam wciąż wrażenie, że wszystko stało się wczoraj ...

Pogodziłam się ze stratą. Nawet potrafię sobie wytłumaczyć, że tak miało być, że to w dłużej perspektywie okaże się słuszne, właściwe ... Chwilami mam wrażenie, że to pewien rodzaj zaharotwnia. Może byłam za słąba? Może właśniego tego potrzebowałąm, by się uodpornić, nabrać sił, by lepiej pod każdym względem przeżyć kolejną ciążę ...

Nie pogodziłam się tylko z jednym. Pomimo nie do końca odpowiednich motywacji, by mieć dziecko (przede wszystkim chciałam znaleść wspólny cel na dalsze życie z mężem, trochę na siłę, by samej sobie zabrać możliwość odwrotu), ja bardzo chciałm jednak tego dziecka, niezależnie od sytuacji wyjściowej. I gdy już byłam w ciąży, cieszyłam się jak nigdy każdym dniem. To były najszczęślwie dni w moim życiu. Obudziły się we mnie wszelkie instynkty macierzyńskie. Dojrzałam do bycia mamą i pragnę tego z całego serca ... ... ...

środa, 09 stycznia 2008, manuelle
Komentarze
Gość: malutkabb, 89-125-7-11.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie
2008/01/09 22:16:14
Slonce strata dziecka na pewno byla ogromnym szokiem, z ktorego strata musialas sie glownie Ty pogodzic. to bardzo smutne, pozostanie na zawsze w pamieci.
musisz bardzo na siebie uwazac i bardzo o siebie dbac. Twoje marzenia co do dzidzusia na pewno wkrotce sie spelnia. dzieci rozwiazuja wiele problemow, dlatego tak bardzo ich pragniemy.
pozdrowionka i buziaki:*